Gazeta - JEZIORKA - prosto z Krainy Rzeki Jeziorki
TRADYCJA-RODZINA-WŁASNOŚĆ
Jeziorka: Pocztą pantoflową rozchodzą się słuchy,
że otwiera pani przedszkole? Czy to prawda?
Aleksandra Stańska: Tak, to prawda. Jednak na razie wolałabym
używać nazwy Klub Przedszkolaka - Zacisze 15.
J: Dlaczego? Jaka to różnica?
AS: Praktycznie żadna, a teoretycznie duża. Proces rejestracji
przedszkola to droga przez mękę. Trzeba spełnić wymogi z
11 ustaw. To trwa. Nie chciałabym się "spalić"
zanim zacznę. Dlatego rozpoczniemy Klubem Przedszkolaka,
który niczym w zasadzie nie będzie się różnił od "normalnego"
przedszkola. Przez jakiś czas (chyba że zdążymy do września)
rodzice nie będą mogli liczyć na zwrot przez gminę części
poniesionych kosztów.
J: Co Klub Przedszkolaka będzie miał do zaoferowania
swoim wychowankom?
AS: Zamierzamy w pełni wykorzystać położenie placówki. w
ciszy łąk i otaczających sosnowo-brzozowych lasów, z dala
od dróg i głośnego codziennego życia, chcielibyśmy aby Klub
Przedszkolaka miał formułę placówki przyrodniczo-poznawczej.
Przeznaczamy na to bardzo duży ponad 6.000 m.kw. ogrodzony
teren zewnętrzny z placem zabaw dla dzieci w różnym wieku,
jak również kąciki przyrodnicze. Własne grządki pod uprawę
najprostszych roślinek, ich pielęgnacja, zbiory i robienie
domowych przetworów (to już przy pomocy mam w domu). Własne
zwierzątka - króliki, kurki, rybki, kózki, a może osiołek
- ich karmienie i doglądanie. Zależy nam aby dzieci miały
jak najbliższy kontakt z naturą. Oczywiście nie zapominamy
o tradycyjnych zajęciach dydaktycznych. Do tego będą przygotowane
trzy sale - 50 m, 30m, i 20 m., w pełni wyposażone i przygotowane
na przyjęcie dzieci. Dodatkowo pokój ciszy, kuchnia i jadalnia,
jak również toaleta specjalnie dostosowana do potrzeb najmłodszych.
J: A co z kadrą pedagogiczną?
AS: Ponieważ chcemy w pełni spełnić obowiązujące przepisy
personel musi mieć odpowiednie wykształcenie. Jednak oprócz
wymaganego wykształcenia zależy nam żeby były to osoby,
które wykonują swój zawód z zamiłowaniem. Dla dziecka to
duży stres, gdy musi rozstać się z mamą czy babcią. Dla
nas najważniejsze będzie stworzenie dzieciom "drugiego
domu". Miejsca, gdzie będzie panowała ciepła i przyjazna
atmosfera.. Dlatego bardzo starannie dobieramy kadrę pedagogiczną.
Mamy już umowy z nauczycielami rytmiki i plastyki. Języka
angielskiego i religii. Trwają rozmowy z logopedą i wychowawcami.
Do końca czerwca będzie znany pełny skład personelu. Wszystkie
aktualne informacje umieszczone będą na stronie internetowej:
www.zacisze15.pl. Ponad to mamy już umowę z dr Teresą Zielińską
- właścicielką ZIELMEDU w Grójcu, zapewniającą opiekę medyczną
nad naszymi wychowankami. Raz w tygodniu wszystkie dzieci
będą przebadane przez lekarza pediatrę, a w nagłych wypadkach
chorobowych mamy zapewnioną natychmiastową pomoc. Dodatkowo
wszystkie dzieci będą okresowo przechodziły badania ortopedyczne
w celu wychwycenia jakichkolwiek wad. Co za tym idzie, tym
którzy będą tego potrzebowali zapewnimy gimnastykę korekcyjną.
J: W jakich godzinach będzie czynny Klub Przedszkolaka?
AS: Zdajemy sobie sprawę, że większość rodziców wcześnie
wyjeżdża do pracy i późno z niej wraca. Dlatego postanowiliśmy
wydłużyć maksymalnie godziny pracy. Klub będzie czekał na
dzieci od poniedziałku do piątku od 7.00 i zapewniał im
opiekę do 19.00. Przewidujemy również w sytuacjach wyjątkowych
pozostawienie dziecka dłużej niż do 19.00. Ponad to, czasami
zdarzają się sytuację, kiedy w sobotę lub niedzielę z różnych
powodów rodzice nie mogą skorzystać z pomocy babci lub kogoś
z rodziny. W takich sytuacjach dzieci będą mogły korzystać
z naszej opieki. Dopuszczamy również możliwość nocowania
dzieci.
Będziemy działali przez cały rok z 14-dniową przerwą wakacyjną,
w trakcie której będzie odświeżanie pomieszczeń.
J: W jakim wieku dzieci mogą liczyć na przyjęcie
do waszej placówki?
AS: Górna granica wieku na dzień dzisiejszy to 5 lat. Mam
nadzieję, że niedługo również 6-latki (czyli zerówka) będą
mogli stać się naszymi wychowankami. Natomiast dolnej granicy
wieku nie stawiamy. Dzieci rozwijają się bardzo indywidualnie.
Chyba jedynym warunkiem stawianym przez nas, od którego
nie będzie odstępstwa jest samodzielne i w miarę pewne chodzenie
dziecka. Z resztą sobie poradzimy. Młodsze dzieci, obserwując
i naśladując starszych kolegów robią niesamowite postępy.
W warunkach domowych jest to wielu przypadkach nie do osiągnięcia.
J: A co z wyżywieniem? W dzisiejszych czasach wiele
dzieci cierpi na różnego rodzaju schorzenia alergiczne układu
pokarmowego? Czy takie dzieci również mogą liczyć na waszą
opiekę?
AS: Doskonale znam ten problem. Mój syn i córka do 4 roku
życia byli na diecie bezbiałkowej i bezglutenowej. Gdybyśmy
wykluczyli przyjmowanie dzieci alergicznych, mogłoby się
okazać, że nie ma komu chodzić do przedszkola.
W uzgodnieniu z rodzicami stworzymy specjalny jadłospis
dla "wybrańców", którego będziemy ściśle przestrzegali.
Wszystkie posiłki będziemy przygotowywali na miejscu. Będą
zawsze świeże i apetyczne. Dzieci będą otrzymywały u nas
I i II śniadanie, obiad, podwieczorek i na pewno niejednokrotnie
kolację. Również jadłospis dla dzieci całkowicie zdrowych
stworzymy po konsultacjach z rodzicami. Nie ma nic gorszego,
jak usiłuje się zmusić dzieci do jedzenia tego, czego nie
lubią.
J: Ruszacie od września?
AS: Na 100%. Od maja przyjmujemy zapisy. Natomiast od połowy
czerwca, wszystkie zapisane dzieci, pod opieką rodziców
lub dziadków, będą mogły korzystać bezpłatnie z naszego
placu zabaw. Sądzimy, że to będzie dobry sposób na oswojenie
dzieci z nowym miejscem, w którym będą spędzały wiele czasu.
Od czerwca uruchomimy również, pierwszą salę dydaktyczną,
niestety tylko na zasadzie "pokazowej", tak aby
rodzice mogli zobaczyć, w jakich warunkach będą przebywały
ich pociechy. W pozostałych będą trwały prace adaptacyjne.
Do sierpnia cały obiekt będzie gotowy do wizji lokalnej.